Dzień I

5 listopada 2018
Dzień I

7. Okole 721 m.n.p.m. – Rudawy Janowickie

Ściemniało się z minuty na minutę, jednak wybijała dopiero godzina 19. Postanowiłem tego dnia dokonać jeszcze jednego wskoku na osamotnioną górę. Podjechał już w zmroku  pod punkt wyjściowy na żółty szlak, który okazał się być dobrze oznakowany, a nawet było sporo miejsca by spokojnie zostawić samochód. To był znak, że trzeba ruszać. O świetle czołówki rozpocząłem więc pierwsze nocne podejście. Zapanowała mroczna cisza, a mgła pozwalała zobaczyć tylko na kilka metrów przed siebie. Prowadziła mnie ścieżka i oznaczenia szlaku. Po drodze zacząłem nawet nucić melodie, gdyż ten spokój krzyczał do mnie w całkowitej ciemności. Dotarłem na podest widokowy i oznaczenie szlaku. Miałem w głowie tylko i wyłącznie szybki powrót do samochodu. Tym akcentem zadecydowałem o końcu przygód na ten dzień.

 

Diadem Polskich Gór_ Paweł Pabian_Okole

 

 

0 komentarz

Mogą cię także zainteresować

Napisz co myślisz