Dzień II

19 listopada 2018
Dzień II

3. Jański Wierch 697 m. n. p. m. – Góry Jastrzębie
Piękno górskich ostańców

Czy dobrze zrobiłem – nie wiem. Postanowiłem dojechać do granicy polsko-czeskiej. Od strony polskiej jednak takowej drogi nie było. Ostatnie miejscowość to Okrzeszyn. Tak więc nadrabiając około 30 km samochodem po górskich serpentynach wjechałem do Czech, przejechałem przez malowniczą miejscowość Ardspach i Skamieniałe Miasto by w końcu dostać się na samą granicę. Tam miałem już bezpośredni szlak po słupkach granicznych. Początek jednak bardzo konkretny. Ściana o ogromnym nachyleniu, wśród kamieni i drzew posuwałem się mozolnie do góry by natknąć się na ścieżkę i trochę mniejsze nachylenie. Tak wśród ostańców i ekspozycji z pięknymi widokami dokoła napierałem delikatnie mijając po drodze jedynych turystów na rowerach. Zajrzałem do cudownego źródełka i po modlitwie pozostał ostatni wskok na szczyt. Bardzo ciekawie oznakowana jest tutaj granica, czasem drążona lub malowana na skalnych ostańcach. Rzecz w Beskidach niespotykana. Powrót do Polski tą samą drogą.

0 komentarz

Mogą cię także zainteresować

Napisz co myślisz