Dzień II

19 listopada 2018
Dzień II

9. Waligóra 936 m. n. p. m. – Góry Kamienne
Szybko, ale pionowo

Tak chyba mógłbym określić wejście na szczyt. Szybkim marszem spod schroniska Andrzejówka to niecałe 10 minut, ale pion jaki mamy do pokonania jest zacny. W totalnej ciemności i trochę bojaźni dotarłem na górę. Do tej pory byłem raz na szczycie i niestety też tylko i wyłącznie ze światłem czołówki. O tej porze nic więcej wydobyć nie mogłem, więc równie szybko zbiegłem pod schronisko by jeszcze łudzić się o jakiś posiłek. Za późno. Bufet zamknięty, bar też. Moją ostatnią deską ratunku była prośba o prysznic. Otrzymałem zgodę i za 7 zł porządnie się umyłem. To było bardziej wartościowe niż jedzenie. Następnie rozłożyłem bufet przed schroniskiem i wraz z przekręcającymi się kluczami w drzwiach głównych, które zostały właśnie zamknięte przystąpiłem do spożywania posiłku. Tradycją stało się to i normą, że wypadało mi podjechać pod kolejny szczyt w odległości około 20-30 minut drogi. Tak więc zajechałem na jedną z malutkich stacji benzynowych i udałem się na nocleg.

0 komentarz

Mogą cię także zainteresować

Napisz co myślisz